Obecnie w schronisku psy dzielone są na małe i duże. Te pierwsze znajdują się w boksach od 1 do 10 i jest ich obecnie 17, z czego na spacer może wychodzić tylko 9 (ale to już historia na kolejnego posta). Natomiast w pozostałych boksach znajdują się psy "duże", których jest 27, z czego "spacerujących" 17, czyli niemal dwa razy więcej niż małych. Pomijamy tu ewidencję psów z tzw. hotelu, gdzie na stałe przebywają amstaffy (również zakaz spacerów), oraz czasowo suki po sterylizacji, a także nowe psy, które szybko zmieniają boksy.
Dotychczas dzieliłyśmy się w ten sposób, że wolontariuszki najmłodsze i najmniej doświadczone wychodziły na spacer z małymi pieskami, a te większe wyprowadzane były przez osoby dorosłe, z najdłuższym stażem "pracy" w schronisku (takich osób jest dwie a w porywach cztery). Takie rozwiązanie funkcjonowało bardzo dobrze, aż do ostatniej soboty i najnowszej "reformy" kierownika...
Kontakt: wolontariuszkischronlegnica@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolontariat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolontariat. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 listopada 2011
Dynamicznego "regulaminu" ciąg dalszy...
niedziela, 20 listopada 2011
Dynamiczny "regulamin"
W przeciągu ostatnich trzech tygodni kierownik schroniska wprowadził do ustnego "regulaminu" wolontariatu szereg istotnych zmian:
- KAŻDY spacer psa z wolontariuszem musi trwać co najmniej godzinę. Jako doświadczone wolontariuszki znamy każdego psa w schronisku, jego potrzeby, temperament, stan zdrowia, "staż" w schronisku i zgodnie z tymi kryteriami dobieramy czas spacerów, np. duże, młode, energiczne psy zabieramy na bardzo długie spacery (ponad godzinę), natomiast małym, starszym, chorym pieskom wystarczy 30-40 min. spaceru. Dzięki tej wiedzy możemy optymalnie gospodarować naszym wolnym przecież czasem, który spędzamy na pomaganiu zwierzętom oraz zapewnić wyjścia z boksów większej ilość psów. Rezultaty nowego "regulaminu" to np. mniej spacerów oraz widok młodych, zniechęconych wolontariuszek stojących przed bramą schroniska z małymi pieskami, które ciągną je do "swojego" boksu. Dziewczyny spoglądają na zegarek, bo żeby nie wiem co się działo nie mogą wrócić choćby pięć minut wcześniej.
- dotychczas niepełnoletnie wolontariuszki, które ukończyły 16 lat i posiadały zgodę rodziców na wyprowadzanie psów na spacer, mogły wychodzić z mniejszymi psami (z tymi większymi wychodzą bardziej doświadczone i pełnoletnie wolontariuszki); dwa tygodnie temu wprowadzono nowy "przepis", który mówi, że niepełnoletnie wolontariuszki mogą wychodzić na spacery tylko w towarzystwie osób dorosłych. Dlatego też połączyłyśmy się w pary: osoba dorosła i niepełnoletnia + dwa pieski; jednak w tym tygodniu nastąpiła kolejna zmiana: teraz niepełnoletnie wolontariuszki nie mogą już wyprowadzać psów, nawet z osobami dorosłymi! Oczywiście w opisywanym okresie nie doszło do żadnych "incydentów" z udziałem osób niepełnoletnich.
Może w końcu uda się osiągnąć cel i zniechęcić nawet tę resztkę wolontariuszy i wrócą dobre, dawne czasy kiedy po terenie schroniska nikt się nie pałętał.... I stanie się ono na powrót prywatnym folwarkiem... no właśnie, czyim? Pana kierownika czy Pana Wasinkiewicza (prezesa LPGK)?
- KAŻDY spacer psa z wolontariuszem musi trwać co najmniej godzinę. Jako doświadczone wolontariuszki znamy każdego psa w schronisku, jego potrzeby, temperament, stan zdrowia, "staż" w schronisku i zgodnie z tymi kryteriami dobieramy czas spacerów, np. duże, młode, energiczne psy zabieramy na bardzo długie spacery (ponad godzinę), natomiast małym, starszym, chorym pieskom wystarczy 30-40 min. spaceru. Dzięki tej wiedzy możemy optymalnie gospodarować naszym wolnym przecież czasem, który spędzamy na pomaganiu zwierzętom oraz zapewnić wyjścia z boksów większej ilość psów. Rezultaty nowego "regulaminu" to np. mniej spacerów oraz widok młodych, zniechęconych wolontariuszek stojących przed bramą schroniska z małymi pieskami, które ciągną je do "swojego" boksu. Dziewczyny spoglądają na zegarek, bo żeby nie wiem co się działo nie mogą wrócić choćby pięć minut wcześniej.
- dotychczas niepełnoletnie wolontariuszki, które ukończyły 16 lat i posiadały zgodę rodziców na wyprowadzanie psów na spacer, mogły wychodzić z mniejszymi psami (z tymi większymi wychodzą bardziej doświadczone i pełnoletnie wolontariuszki); dwa tygodnie temu wprowadzono nowy "przepis", który mówi, że niepełnoletnie wolontariuszki mogą wychodzić na spacery tylko w towarzystwie osób dorosłych. Dlatego też połączyłyśmy się w pary: osoba dorosła i niepełnoletnia + dwa pieski; jednak w tym tygodniu nastąpiła kolejna zmiana: teraz niepełnoletnie wolontariuszki nie mogą już wyprowadzać psów, nawet z osobami dorosłymi! Oczywiście w opisywanym okresie nie doszło do żadnych "incydentów" z udziałem osób niepełnoletnich.
Może w końcu uda się osiągnąć cel i zniechęcić nawet tę resztkę wolontariuszy i wrócą dobre, dawne czasy kiedy po terenie schroniska nikt się nie pałętał.... I stanie się ono na powrót prywatnym folwarkiem... no właśnie, czyim? Pana kierownika czy Pana Wasinkiewicza (prezesa LPGK)?
Subskrybuj:
Posty (Atom)